The Offspring, Papa Roach i The Rasmus przyciągnęli tłumy na Lost Generation Festival
Po kilku godzinach spędzonych w Playgroundzie uwaga uczestników stopniowo przeniosła się do wnętrza Tauron Areny. To właśnie tam rozpoczęła się główna część Lost Generation Festival, której program został zbudowany wokół zespołów definiujących przełom lat 90. i 2000.
Wieczór otworzył Lagwagon, przypominając o punkrockowych korzeniach wielu uczestników wydarzenia. Następnie na scenie pojawił się Hollywood Undead, wprowadzając nieco bardziej współczesne spojrzenie na brzmienia, które wyrosły z kultury przełomu wieków.
Jednym z wyczekiwanych punktów programu był występ The Rasmus. Fiński zespół spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem publiczności, a jego obecność w line-upie przypomniała, jak silną pozycję alternatywny rock miał na europejskiej scenie muzycznej początku XXI wieku.
Kolejno przyszła pora na Papa Roach. Grupa od lat pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli nurtu nu-metalowego i również w Krakowie nie zabrakło utworów, które dla wielu uczestników były ścieżką dźwiękową młodzieńczych lat.
Finał należał do The Offspring. Kalifornijska formacja zamknęła festiwal występem, który naturalnie spiął klamrą całą ideę Lost Generation Festival. To właśnie ich twórczość, podobnie jak muzyka pozostałych wykonawców, przypominała o czasach, gdy rock, punk i nu-metal dominowały w telewizji muzycznej, radiu i odtwarzaczach CD.
Line-up został ułożony w sposób, który pozwolił przejść przez kilka różnych odcieni gitarowego grania charakterystycznego dla przełomu wieków. Od punk rocka, przez alternatywę, aż po nu metal. Dzięki temu Lost Generation Festival okazał się nie tylko koncertem kilku znanych zespołów, ale również muzycznym przypomnieniem epoki, która dla wielu fanów pozostaje jedną z najważniejszych w historii współczesnej muzyki rockowej.
zobacz również :
Foto : Stanislaw Wadas







































































































